Podział majątku dorobkowego w sprawie o rozwód

Klienci przychodząc do kancelarii na poradę prawną w sprawie rozwodowej pytają o kwestie podziału majątku dorobkowego małżonków. Istotne jest, że warunkiem przeprowadzenia podziału majątku dorobkowego małżonków jest ustanie wspólności majątkowej bądź poprzez uprawomocnienie się wyroku rozwodowego albo poprzez zawarcie umowy o rozdzielności majątkowej. W sprawie o rozwód podział majątku dorobkowego przeprowadzany jest jedynie wyjątku, gdy nie przedłuża to sprawy rozwodowej. Zgodnie z art 58 par 3 k.r.o. na wniosek jednego z małżonków sąd może w wyroku orzekającym rozwód dokonać podziału majątku wspólnego, jeśli przeprowadzenie tego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki w postępowaniu. Zatem w sytuacji jeśli pomiędzy małżonkami istnieje spór np. co do tego co wchodzi w skład majątku dorobkowego stron czy też jaka jest wartość tych składników majątkowych Sąd nie będzie zajmował się sprawą podziału majątku dorobkowego małżonków, ale konieczne będzie wniesienie osobnej sprawy przed Sądem Rejonowym.

Reklamy

Zakup nieruchomości – wprowadzenie w błąd

Otrzymałam ostatnio taką wiadomość od jednego czytelnika z prośbą o udzielenie odpowiedzi, gdzie poruszył istotną kwestię wady oświadczeń woli poprzez wprowadzenie w błąd.

„W 2007 r nabyłem od Urzędu Gminy w przetargu nieograniczonym działkę budowlaną ujętą w planie zagospodarowania przestrzennego jako teren zabudowy mieszkalno-pensjonatowej. Problem polega na tym ,że wcześniej nie sprawdzałem położenia działki tylko telefonicznie pytałem o ewentualne wady działki ze względu na znaczną odległość, ale otrzymałem zapewnienie, że jest pełnowartościowa. Dopiero po sfinalizowaniu transakcji i zapisie u notariusza, gdzie w dziale III  zapisano służebność gruntową na rzecz ZE i po obejrzeniu działki okazało się, że nad całością działki przebiegają linie s/n . I tu zaczyna się problem, bo w Gminie jest zaznaczone, że linie są do usunięcia i obiecali, że zostaną usunięte, ale mija prawie 5 lat i nic się nie dzieje. Wprawdzie po kolejnych pismach Gmina zaproponowała działki do zamiany,ale są dla mnie nie do przyjęcia i ostatecznie pozostaję z działką z liniami. Pytanie brzmi czy mogę coś w tej kwestii zrobić, czy Gmina mogła sprzedać działkę jako budowlaną z przechodzącymi liniami nie zaznaczając tego, czy muszę zamienić się na inna działkę o gorszym wg mnie położeniu.? Chciałbym nadmienić, że cena działki w dniu przetargu była taka sama jak pozostałych pełnowartościowych co świadczyłoby o tym, że nie powinna posiadać wad.”

Niewątpliwie Pan, który do mnie napisał został przez gminę wprowadzony w błąd, gdyż gmina ukryła niepełnowartościowść działki i fakt przechodzenia przez nią linii energetycznych napięcia.

Zgodnie z art. 84. § 1 k.c. W razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej.

§ 2. Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny).

Jednakże art. 88 § 2 k.c. stanowi, że uprawnienie do uchylenia się od czynności prawnej wygasa: w razie błędu – z upływem roku od jego wykrycia.

Z tego stanu faktycznego wynika, że niestety upłynął już rok od czasu wykrycia błędu, autor bo pisze o 5 latach oczekiwania, a zatem do dnia dzisiejszego nie uchylił się on od czynności prawnej, co oznacza, że jego uprawnienie wygasło. Pozostaje jedynie kwestia rękojmi za wady fizyczne nabytej nieruchomości i uprawnień przysługujących nabywcy, ale to już odrębny temat na kolejny wpis.

Zasiedzenie lokalu mieszkalnego

     W dniu dzisiejszym zastanowię się nad problematyką zasiedzenia nieruchomości. Bardzo często pojawiają się pytania czy możliwe jest zasiedzenie niewyodrębnionego lokalu mieszkalnego czy też jedynie wyodrębnionego lokalu.

        W pierwszej kolejności należy podkreślić, że zasiedzieć nieruchomość może  jedynie posiadacz samoistny. Można to uczynić na podstawie art. 172 k.c., który stanowi, że posiadacz nieruchomości nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). Natomiast po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze.

       Z komentowanego przepisu wynika zatem, że przedmiotem zasiedzenia może być każda nieruchomość – a więc nieruchomość gruntowa, budynkowa, a także lokalowa – i to bez względu na to, kto jest właścicielem tych nieruchomości. Zarówno doktryna, jak orzecznictwo Sądu Najwyższego dopuszczają możliwość nabycia prawa własności wyodrębnionego lokalu, stanowiącego już nieruchomość w drodze zasiedzenia. Sąd Najwyższy dopuszcza nawet możliwość nabycia w drodze zasiedzenia odrębnej własności lokalu w wyniku faktycznego podziału większego lokalu stanowiącego już przedmiot odrębnej własności, na mniejsze, samodzielne lokale (por. uchw. SN z 15.3.1989 r., III CZP 14/89, OSN 1990, Nr 2-3, poz. 27). Stanowisko to jednak budzi wątpliwości z uwagi na formalny wymóg stwierdzenia przez starostę kwestii „samodzielności” lokalu (wymóg ten wynika z art. 2 ust. 3 ustawy z 24.6.1994 r. o własności lokali).

      W konsekwencji zgodnie z doktryną i orzecznictwem należy dojść do wniosku, że nie jest możliwe zasiedzenie jeszcze niewyodrębnionego lokalu mieszkalnego. Można zasiedzieć bądź nieruchomość gruntową, nieruchomość budynkową ( tj. cały budynek), bądź wyodrębniony lokal mieszkalny.

Egzekucja kontaktów z dzieckiem

          Do niedawna egzekwowanie kontaktów z małoletnim dzieckiem w sytuacji nie wykonywania wyroku Sądu przez osobę, pod pieczą której dziecko pozostaje (najczęściej matkę) było utrudnione.

         Jednakże ustawodawca po wyroku ETS z dniem 13.08.2011 r. wprowadził do kodeksu postępowania cywilnego pewne zmiany. Po nowelizacji kodeksu jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem drugiej strony to sąd opiekuńczy, uwzględniając sytuację majątkową tej osoby, zagrozi jej nakazaniem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku kontaktu z małoletnim dzieckiem.

          Natomiast jeżeli osoba, której sąd opiekuńczy zagroził nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej nie wypełnia nadal swego obowiązku,wówczas sąd opiekuńczy nakazuje jej zapłatę należnej sumy pieniężnej, ustalając jej wysokość stosownie do liczby naruszeń kontaktów z małoletnim dzieckiem. Ponadto należy pamiętać, że prawomocne postanowienie sądu, w którym nakazano zapłatę należnej sumy pieniężnej, jest tytułem wykonawczym bez potrzeby nadawania mu klauzuli wykonalności.

Sąsiad zalał mi mieszkanie – odpowie na zasadzie winy czy ryzyka?

         Do chwili obecnej w prawie cywilnym istniał spór czy sąsiad, który zalał mieszkanie sąsiadowi na niższej kondygnacji odpowiada na zasadzie winy z art 415 k.c. czy też na zasadzie ryzyka z art 433 k.c. W ostatnim czasie przesądziła tą sprawę uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 19.02.2013 r., sygn. akt III CZP 63/2012 zgodnie z którą  przepis art. 433 k.c. (zasada ryzyka) nie ma zastosowania do odpowiedzialności za szkodę polegającą na zalaniu lokalu położonego niżej z lokalu znajdującego się na wyższej kondygnacji. Zatem, by sąsiad, który zalał mieszkanie mógł ponieść odpowiedzialność odszkodowawczą za szkody wyrządzone zalaniem mieszkania należy udowodnić mu winę.